Najdroższy karambol w historii?
Takiej kraksy jak ta dzisiaj dawno nie było. W Japonii, w jednym wypadku zderzyło się 8 Ferrari, 3 Mercedesy, Lamborghini, Skyline i Toyota Prius. Ciekawe, czy załapią się do Guinessa w kategorii: “Karambol o największej wartości w historii” :D Szczegóły poniżej:
Wśród rozbitych Ferrari na pewno były takie modele, jak F355, F430 (min. Scuderia), F360 i F512. Oprócz tego Mercedes-Benz CL600, prawdopodobnie Lamborghini Diablo, Nissan Skyline i Toyota Prius.
Komentarze: Brak komentarzy
Itasha, czyli wiejski tuning po japońsku
Co znaczy Itasha? Już tłumaczę, a przy okazji zobaczycie jak japończycy lubią grę słów. Mianowicie słowo “sha” oznacza po prostu samochód. Używa się tego słowa w połączeniu z innymi np. aby określić pochodzenie samochodu: “amesha” oznacza samochód amerykański, “itasha” włoski (od Italia). Tyle, że nie w przypadku samochodów, które widzicie na zdjęciach.
W języku japońskim “ita” oznacza “ból”, a “itasha” można rozumieć jako “samochody, których oglądanie sprawia ból dla oczu”. Chodzi tu np. o oklejanie samochodu naklejkami producentów części, upodobnianie go do X-wing’a z Gwiezdnych Wojen, a w szczególności oklejanie go motywami z mangi itd. Coś jak nasz “wiejski tuning” ;)
Czytaj wi�cej »
Komentarze: 5 komentarzy
Japan 2010 | Ebisu + Other
Dawno nie wrzucaliśmy tutaj dobrego filmu z czterema kółkami w roli głównej. Dzisiaj nadrabiamy. Abbitt Wilkerson wypuścił właśnie relację/klip ze swojej wizyty w Japonii. Co prawda był tam przed 7 miesiącami, ale dopiero ostatnie, tragiczne wydarzenia zmotywowały go do ukończenia klipu. Najwięcej obejrzymy Ebisu i świetnych umiejętności japońskich drifterów, ale jest i krótka wizyta w zoo czy tuningmarkecie. Wszystko świetnie zmontowane i z dodatkiem fajnej muzyki.
Warto dodać, że Ebisu również nie ustrzegło się skutków trzęsienia (fotki znajdziecie na profilu Drift Open na facebooku).
Komentarze: Brak komentarzy
Golf R32 MKV
Po co komu seryjny Golf R32 MKV, skoro może go jeszcze bardziej doprawić? Z takiego założenia wyszedł właściciel tego Golfa. Doprawił go tak, że aż miło na podniebieniu. Samochód rozbija teraz każdy bank, zwłaszcza kolorem nadwozia. I to wszystko w Japonii!

Komentarze: 1 komentarz
Bosozoku (bōsōzoku) tuning style
Bosozoku (bōsōzoku) to Japońska subkultura powiązana z klubami i gangami motocyklowymi. Grupy bōsōzoku znane są ze swojego uwielbienia do niebezpiecznej jazdy, której najczęstszymi objawami było wymijanie ruchu ulicznego przy dużej prędkości, jazda bez kasku czy świateł, a nawet celowe przejeżdżanie na czerwonym świetle. Najpopularniejszą aktywnością japońskich gangsterów było shinai bōsō czyli nastawione nie na wygraną a dreszczyk emocji wyścigi przez miasto. Pomijamy oczywiście najbardziej oczywiste zajęcia gangsterów jak wszczynanie bójek, które często kończyły się użyciem broni – mieczy, metalowych rurek, kijów baseballowych a nawet koktajli Mołotowa.
Cechą charakterystyczną gangsterskich motocykli były wprowadzane do nich nielegalne modyfikacje, takie jak brak wymaganego oświetlenia, tłumików lub nawet przeróbki zwiększające głośność pracy układu wydechowego.

Stylistycznie motocykle bosozoku stanowią kombinację amerykańskiego chooper style oraz brytyjskiego cafe racer. Zdobione płomieniami lub motywem wschodzącego słońca, przesadnej wielkości owiewki oraz długie widełki stanowiły powszechne modyfikacje. Motocykle posiadały również flagi i specjalne oznaczenia zawierające symbol gangu. Stylistyka motocykli bosozoku różniła się również zależnie od regionu w którym występowała. Dla przykładu Ibaraki bōsōzoku znane było z modyfikowania swoich motocykli w bardzo krzykliwy sposób, wysuwając na pierwszy plan intensywne kolory, zestaw 3-4 ustawionych jedna na drugiej owiewek a nawet oświetlenie rodem ze świątecznej choinki. Ich motocykle stanowiły często składankę różnych części, wymontowanych z innych, skradzionych maszyn.
Bosozoku znalazło również swoje odbicie w tuningu samochodów.
Czytaj wi�cej »
Komentarze: 3 komentarzy
























