Najciekawsze samochody na zimę
Jakim samochodem poruszać się w zimie? No to zależy od wielu rzeczy. Przed wami kilka naszych propozycji pojazdów, które w zimowych warunkach wydają się najciekawszym rozwiązaniem. Oczywiście zależnie od okoliczności ;)
Na początek może z takich bardziej przyziemnych pojazdów – coś z dwójki klasycznych rajdowych czterołapów – Subaru Impreza lub Mitsubishi Lancer. Co prawda to jak dzisiaj wyglądają oba samochody ma się nijak do kultowych sedanów upalanych przez Tommi Makinena, Colina McRae czy Richarda Burnsa, ale i tak warto na nie zwrócić uwagę. Napęd na cztery koła daje ponad to mnóstwo zabawy z jazdy i może nie raz uratować Wam tyłek. Najlepszy dowód poniżej:
Gdybyście zdecydowali się na nowe Subaru Lanos Impreza to możecie wziąć przykład z Kena Blocka i zamienić je w mały pojazd śniegowy. Robi wrażenie, spoglądacie na wszystkich z góry i możecie być pewni, że wszyscy będą uciekać Wam z drogi :D
Ken Block daje radę śmigać po śniegu również bez wielkich gąsienic:
Jeśli macie spory nadmiar gotówki, lubicie szybką jazdę i czasem robicie wypad na narty/snowboard to polecamy jeden z samochodów, jakimi zimą poruszał się Jon Olson. Gwiazdor freestylu narciarskiego już po raz trzeci zaprezentował swój pojazd na zimowe wypady. Dwa lata temu było to Lamborghini Murcielago LP670-4 Super Veloce, rok temu Nissan GT-R. W tym roku Jon będzie poruszał się Lamborghini Gallardo (możecie o nim przeczytać tutaj). Wstępnie miał to być Aventador, ale model Jon’a nie został jeszcze ukończony. Mówi się trudno, jeździ się dalej.
Gdyby okazało się, że kupno GT-Ra czy Lamborghini to dla Was za mało możecie spróbować z bolidem Formuły 1. W końcu już nie raz najszybsze bolidy świata były testowane w zimowych warunkach i nikt nie mówił, że się nie nadają. Choć umówmy się – ta propozycja jest raczej jedną z serii “można, ale po co?!” ;)
Na koniec jeszcze bardzo oldschoolowy pojazd śnieżny. Nie wiemy kto na to wpadł, ale Ford T z 1926 został wyposażony w płozy i gąsienice, dzięki czemu mógł poruszać się po zasypanych drogach, a nawet poza nimi. Rozwijał przy tym pewnie bardzo niskie prędkości, ale jechał i to się liczyło.
Kategoria: Motoryzacja
Zatagowane pod evo, f1, ford t, formula 1, gymkhana, impreza, ken block, lancer, mitsubishi, pojazd śnieżny, snow car, subaru
Komentarze: Brak komentarzy




































